poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Niezbędnik studenta: co student mieć powinien!

Szkoła za pasem, maturzyści są już po 3 miesiącach wakacji, niby jeszcze trochę wolnego zostało, ale już się chce działać! Już się chce robić! Przecież to już wrzesień prawie, czas się uczyć. A tu nie, jeszcze miesiąc wakacji. No to przyszły student szuka. A to informacji o uczelni, o nowym mieście, o kierunku, o akademiku i tak dalej... No i pyta wujaszka Google co każdy student mieć powinien. Otóż:

1. Plecak, torba, torebka
Podstawowa rzecz do wrzucania całej reszty rzeczy. Musi pomieścić A4, a i strój na WF czy buty na zmianę też warto tam trzymać.

2. Papier
Do notowania, w przeróżnych formach: zeszyty, bruliony, luźne kartki. Wszystko ma swoje wady i zalety, otóż:

zeszyt
Dobry do przedmiotów, z których jest tylko wykład i nie można dostać prezentacji na maila. Wtedy nic się nie gubi i jako takie notatki są. Minusem jest to, że jak się coś opuści to albo trzeba przepisywać, albo jakoś przymocowywać ksero notatek kolegi, co jest troszkę niewygodne.

brulion
Z jednej strony ekstra, bo i wszystko w jednym miejscu, i jakby co to można bezproblemowo wyrwać. Z drugiej - zazwyczaj są ciężkie. No i minus taki sam jak z zeszytami. Te z twardą okładką dobre są na zajęcia w laboratorium - można pisać "w powietrzu", a to że czasami trzeba liczyć po parę razy to samo nie przeszkadza, bo kartki wyrywamy.

luźne kartki w skoroszycie
Dobry pomysł gdy jest wykład (i trzeba dużo notować), na którym jest też prezentacja (i można ją dostać). Nie zajmuje dużo miejsca, dość lekki. Problem się tworzy, gdy kartek zaczyna być za dużo, wtedy jedyne rozwiązanie to...

luźne kartki w segregatorze
Uniwersalne rozwiązanie - można mieć kilka węższych na przedmioty na cały okres studiów, albo jeden szeroki na semestr. Z perspektywy czasu patrząc - na matematykę wzięłabym osobny, bo trwa 4 semestry. 

Więcej o notowaniu w tym poście.

3. Teczka
Nie ważne jak masz zamiar prowadzić notatki, potrzebujesz teczkę. Co chwilę coś się dostaje, coś trzeba oddać, coś się kseruje. Najłatwiej powkładać to wszystko do teczki i w domu na spokojnie porozdzielać gdzie trzeba. 

4. Kalendarz
Absolutnie konieczny. Do zapisywania terminów kolokwiów, egzaminów, kartkówek itd. Ale też do tych przyjemnych terminów - wolne dni, odwołane zajęcia, godziny dziekańskie. Ja preferuję takie z planem na cały tydzień na 2 stronach - od razu widać, co się dzieje.

Więcej o kalendarzach tutaj.

5. Konto na Facebooku
Można być zagorzałym przeciwnikiem i dzielnie się opierać, ale bez konta na Facebooku długo nie postudiujesz. I nie mówię tutaj o nawiązywaniu znajomości i przyjaźni, ale o ważnych informacjach z uczelni, które tam się pojawiają. Starosta zamiast docierać do całego roku osobno może napisać krótki post dla wszystkich. O wiele łatwiej!

6. Konto Google
Prowadzący zawsze pytają o maila grupy/roku. Ciągle jest coś do podesłania, warto mieć do tego dostęp. Wprawdzie konto grupy na Gmailu jest osobne, ale warto zapoznać się ze wszystkimi funkcjami wcześniej. Przykład? Synchronizacja z kalendarzem - mega pomocne!

7. Konto na Dropboxie
Jeśli masz laptopa, tablet i telefon, wszystko z dostępem do sieci to Dropbox jest świetnym pomysłem. Pliki wrzucasz do jednego folderu i zaraz są dostępne na innych urządzeniach. Tak po prostu. Fajne miejsce na trzymanie elektronicznych kopii prezentacji.

8. Konto w banku
Bez własnego konta w banku nie dostaniesz żadnego stypendium, zdecydowanie trzeba mieć swoje.

9. Konto na gryzoniu
Jeśli czegoś szukasz w bibliotece, to zapewne prędzej znajdziesz na gryzoniu...

10. Drukarka
Czasem słyszy się o studentach bez drukarki, ale zazwyczaj w pytaniach "możesz mi coś wydrukować?". Warto mieć swoją, choćby czarno-białą "jednorazową" atramentową. Po prostu trzeba drukować...

11. Tablet też się przydaje, ale nie jest niezbędny
Jak się nie ma drukarki, to z tabletem łatwiej. Ale z drugiej strony - drukarka dużo tańsza...

12. Notatnik
Może to być zwykły zeszyt A5. Ważne żeby było miejsce na wszystkie notatki, które nie są związane z treścią wykładu/ćwiczeń/... a mogą być/są ważne. Numery telefonów do prowadzących (niektórzy dają), maile, godziny konsultacji i otwarcia biblioteki. Numer do kolegi z grupy, który prowadzi świetne notatki z nielubianego przedmiotu. To wszystko trzeba gdzieś zapisać :).


Macie w głowie jeszcze jakieś elementy wyposażenia studenta?

EDIT 27.08

13. Długopisy, zakreślacze, cienkopisy, mazaki i tak dalej...
Wszystko, co pisze się przydaje. Żeby notatki nie były zbyt czarno-białe, żeby się lepiej czytało, żeby było czym rysować na nudniejszych wykładach. Mnogość zastosowań! Przypomniały: Lasubmersion i N. Dzięki dziewczyny!

Przyszłym inżynierom przyda się również ołówek, gumka i kalkulator - taki porządny, naukowy.

14. Gry i zabawy
Na nudne wykłady. Czasem po prostu się nie da słuchać i koniec. Więc albo się na taki wykład zwyczajnie nie idzie, albo jakoś trzeba przesiedzieć (np. jak ktoś wymyśli sprawdzanie obecności). Jak już Ikupasi wspomniał w komentarzach: karty do gry, tablet do oglądania seriali, konsola do gier... wszystko się może przydać! Ja ze swojej strony dodam jeszcze tylko ciekawą książkę do poczytania.

15. Internet w telefonie
Mega przydatna rzecz, zastosowań mnóstwo. Można szybko sprawdzić maile, plan zajęć, zarezerwować książki w bibliotece, sprawdzić w Google o co chodzi w tym ćwiczeniu...

16. /kierunki techniczne/ Blok techniczny/rysunkowy A3
Rysunki techniczne trzeba przeżyć. Zazwyczaj przez pierwszy semestr się rysuje, a przez drugi pracuje z komputerem. W związku z tym blok trzeba mieć i koniec. Przydaje się również linijka 30 cm, ołówki o różnej miękkości, porządna gumka...

7 komentarzy:

  1. Zapomniałaś o długopisach/mazakach/pisakach:P

    Pozdrawiam:)
    Lasubmersion

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :D
      Chociaż na wszystkie kolorowości do pisania i naklejania jak dla mnie największy szał przychodzi dopiero przed sesją ;)

      Usuń
    2. Kochana N.!
      Ja już dzisiaj rzuciłam się na wypróbowanie moich Stabilo (i tutaj powinna być ikonka buzia z serduszkami zamiast oczu);-).
      Jako, że w tym roku zamierzam osiągnąć nieosiągalny cel, to jako mega pilna studentka będę używac pisaków od samego początku;-).

      Lasubmersion

      Usuń
    3. Och szaleństwo! Ale mi jak na razie starczają kolorowe zakreślacze, chociaż może skuszę się również na cienkopisy w tym roku ;)

      Usuń
  2. Ja jako już student z rocznym stażem stwierdzam że najważniejsze rzeczy na wykłady to przenośna konsola do gier, bez mojego nintendo 3ds chyba umarłbym z nudów na wykładach, coś słodkiego do zjedzenia, karty do grania, tablet też się przydaje na długich i nudnych zajęciach można przynajmniej serial obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cóż to za studia, że zajęcia takie nudne? Ale przyznam, że czasem jakieś gry też się przydadzą!

      Usuń
    2. Ech, ja niestety jestem z kameralnej filologii, jakieś 10 osób na roku (co biorąc pod uwagę różną frekwencję osób sprawia, że na zajęciach jest na ogół 7-8), przez co wszyscy siedzimy w zasadzie w jednym rzędzie połączonych ławek szkolnych (dużej sali wykładowej nie widziałam dawno na oczy) - dyskretne granie czy jedzenie nie wchodzi w rachubę ;)

      Usuń