Języki

Aktualizacja: 30.08.2014
Przyznaję, że jestem maniakiem językowym, łącznie zdążyłam zacząć już 5 języków, z czego 3 kontynuuję i nawet nieźle mi idzie.

Angielski (C1)
1999/2000 - pierwsze kontakty z językiem
2003/2004 - pierwszy kurs językowy (poziom A2)
2006-2009 - nauka w gimnazjum dwujęzycznym
2009-2012 - nauka w liceum, lektorat angielskiego na B2
2012.01.23 - początek przygotowań do matury
2012.05.05 - koniec przygotowań do matury
2012.05.10 - matura podstawowa 100%, matura rozszerzona 89%
2012.05.14 - matura ustna 93%
2012.10.05 - początek studiów Filologia angielska język biznesu
2013.03.02 - zdany egzamin z PNJA na 4 (1 semestr)
2013.04.22 - test poziomujący w Empiku z wynikiem C1
2013.06.10 - zdany egzamin z PNJA na 4 (2 semestr)
2014.04.11 - początek nauki do egzaminu IELTS

Hiszpański (A2>B1)
2011.11.20 - początek nauki hiszpańskiego
2012.06.01 - próbny TELC A1 98%
2012.06.02 - próbny TELC A2 Escuela 95%
2012.06.03 - próbny TELC A2 98%
2012.06.26 - koniec samouczka na B1
2012.06.30 - próbny BULATS 60%
2012.07.04 - początek kursu wakacyjnego B1
2012.07.15 - próbny TELC B1 78%
2012.07.21 - próbny TELC B1 Escuela 93%
2012.07.25 - test podczas kursu 83%
2012.07.30 - test podczas kursu 85%
2012.07.31 - zakończenie kursu wakacyjnego B1
2012.10.22 - początek kursu AIESEC hiszpański średniozaawansowany
2012.12.14 - koniec kursu

Niemiecki (B1>B2)
2008.10.05 - początek nauki niemieckiego
2011.08.08 - początek kursu wakacyjnego B1
2011.08.29 - koniec kursu wakacyjnego (średnia z testów 86%)
2011.11.18 - Zertifikat Deutsch B1 86%
2012.10.05 - niemiecki drugim językiem na studiach, niestety od podstaw
2013.06.20 - zdany egzamin PNJO na 4,5 (1 rok)

Szwedzki (A0)
2014.07 - kilka lekcji z Pimsleur Swedish, nic na poważnie, osłuchanie się z językiem

9 komentarzy:

  1. Bardzo szybko uczysz się hiszpańskiego! Gratulacje :) W 9 miesięcy doszłaś do poziomu B1!
    A mogę wiedzieć jak dużo się uczyłaś? Codziennie przez kilkanaście minut czy raczej kilka razy w tygodniu po np. godzinie?

    Myślisz, że można dojść do poziomu B1 nie chodząc na żadne kursy? Nie mam na razie niestety czasu, żeby uczęszczać na jakiś stacjonarny kurs.

    Nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. Z jakich materiałów korzystałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczyłam się codziennie po trochu. Od początku uczyłam się słówek w programie Profesor Pedro, co do konkretnej nauki to zaczęłam od samouczka "20 minut każdego dnia", jest w nim 30-kilka lekcji. Z taką różnicą, że robiłam jedną lekcję dziennie, a konkretnych słówek z samouczka uczyłam się w Profesorze. Skończyłam go akurat w Sylwestra 2011 :)
      Od nowego roku przerabiałam "Duży kurs języka hiszpańskiego", jest on na poziomie A1-B1. Tutaj już robiłam całość wolniej. Pierwsze rozdziały były dla mnie powtórką, następne robiłam z przerwami. Co 5 lekcji jest rozdział powtórzeniowy, więc tak sobie podzieliłam materiał i cały samouczek przerobiłam w ok. 6 miesięcy. Razem z nim miałam jeszcze "Testy leksykalno-gramatyczne A1-A2" potem "A2-B1" i "Hiszpański w ćwiczeniach A2-B1". Miałam problem z odmianą czasowników nieregularnych więc kupiłam fiszki (czas teraźniejszy i przeszły). W lipcu poszłam z koleżanką do Empiku na kurs wakacyjny i okazało się, że całkiem nieźle mi idzie. Najbardziej obawiałam się mówienia, bo go nie za bardzo ćwiczyłam. Za to obejrzałam cały serial "El Internado" i "El Barco" oraz mnóstwo filmów, większość z napisami polskimi lub angielskimi. Teraz oglądam serial "La Fuga" bez żadnych napisów - nie rozumiem wszystkiego, ale to doskonała metoda na ćwiczenie rozumienia ze słuchu.

      Ja doszłam do B1 bez żadnych kursów, metodą samodzielnej nauki (mniej więcej codziennej, bo jak kompletnie mi się nie chciało to się nie zmuszałam). Bywały tygodnie, że nienawidziłam tego języka i takie, że nie mogłam się oderwać od nauki. Do czegoś takiego trzeba być porządnie zmotywowanym i mieć dużo samozaparcia. Aktualnie znów mam te tygodnie niechęci i spowolnienia, więc oglądam więcej filmów hiszpańskojęzycznych ;)

      Się rozpisałam... Mam nadzieję, że Cie nie przeraziłam :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za tak wyczerpującą wypowiedź! Ale ze mnie gapa. Zadałem pytanie i dopiero tydzień później zajrzałem tu, żeby przeczytać odpowiedź :D

      Motywację raczej mam do hiszpańskiego. Gorzej przedstawia się sprawa z wolnym czasem. Myślisz, że pół godziny dziennie wystarczy?

      I jeszcze jedna moja najważniejsza obawa. Boję się, że samodzielnie nie nauczę się słuchać. I wyjdzie na to, że będę umiał słownictwo, gramatykę, ale jeśli ktoś do mnie coś powie to nic nie zrozumiem :( Hiszpanie mają specyficzny styl mówienia (baardzo szybki).

      Usuń
    3. Jak najbardziej 30 minut wystarczy - 25 minut nowa lekcja i 5 min. słówka.

      Ja miałam taką obawę co do mówienia, ale słuchanie nawet jakoś poszło. Klucz - oglądanie filmów/seriali z napisami (nawet polskimi). Przede wszystkim nauczysz się brzmienia języka, melodii, potem zaczniesz rozumieć niektóre frazy bez czytania tłumaczenia. To świetna zabawa, a kinematografia hiszpańska jest bogata w różnorodne pozycje ;) Powodzenia!

      Usuń
    4. Dzięki za wyczerpujące odpowiedzi :)

      Usuń
  2. wow, jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak potrafisz się skoncentrować na wielu rzeczach na raz. Pomijając już dwa zupełnie różne kierunki studiów. Imponują mi bardzo języki. Sama studiuję filologię angielską i mimo najszczerszych chęci wiele razy ciężko mi mentalnie skoncentrować się nauce kilku języków. Owszem, uczę się, ale np. w czasie sesji, czy cięższych chwil na anglistyce, nie mam zupełnie głowy do innych języków. Jakaś recepta? :) a może masz podobnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem zdarza mi się, że absolutnie nie mam ochoty ruszać innych języków poza angielskim. Jednak nie uczę się "pod przymusem" tylko zwyczajnie dla siebie, sama wybierałam te języki, więc po prostu chcę wiedzieć więcej. W końcu zawsze najdzie mnie ochota i coś ruszę w ćwiczeniach albo obejrzę film, poczytam książkę. Jeśli kompletnie nie mam ochoty to się nie zmuszam :)

      Usuń
  3. Masz w planie naukę dalszych języków czy na tych poprzestaniesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planie szwedzki i francuski w "niedalekiej przyszłości" zacząć, tzn. tak w ciągu roku żeby coś zdziałać. Jak na razie intensywnie uczę się angielskiego i mniej intensywnie niemieckiego.

      Usuń