wtorek, 7 października 2014

Studenckie wtorki: Jak przewidzieć pytania na teście

Październik się zaczął, co już bardzo dobrze widać na moim blogu. Ostatni tydzień spędziłam na układaniu swojego planu, a ten na realizacji go przez co nie było posta w niedzielę (będzie jutro, chyba...). Dzisiaj w Studenckich wtorkach będzie o pytaniach na teście. I nie chodzi tutaj o wykradanie ich nauczycielom, szukanie gotowców w internecie, czy dowiadywanie się wśród starszych grup. Oczywiście chodzi o metody, które równocześnie pomogą w miarę bezboleśnie zapamiętać materiał.

Zabieramy się za LBCC - How to Predict Test Questions, jest to seminarium prowadzone przez Scotta Bruecknera.



W tym filmiku Scott prezentuje trzy techniki, których zapewne nie znacie:

1. Zadawaj pytania do nagłówków
Kojarzysz te ciągłe denerwujące pytania przedszkolaków? Kto to jest? Co tam masz? Jak to działa? Gdzie ten ktoś idzie? Jak on ma na imię? Co on ma na sobie? Pobawimy się? Dlaczego robisz tak? Scott proponuje żebyśmy zamienili się w ciekawego świata pięciolatka jeśli chodzi o nowy materiał do nauczenia się. Metoda najlepiej działa w przypadku podręczników, z notatkami nie bardzo (chyba, że cudzymi i ten ktoś robi nagłówki). 

Krok 1
Przeczytaj tekst.

Krok 2
Kiedy dotrzesz do następnego nagłówka bądź do kolejnego zagadnienia - przestań czytać.

Krok 3
Przez 2-3 minuty urządź burzę mózgów i zadaj jak najwięcej pytań, które odnoszą się do poniższego nagłówka (Co? Kto? Jak? Kiedy? Dlaczego? Gdzie? Po co?). Zapisz je wszystkie na dodatkowej kartce. Odpowiedzi na część z nich powinieneś znaleźć w tekście poniżej.

Krok 4
Przeczytaj tekst poniżej analizowanego nagłówka. Teraz Twoim celem nie jest tylko przeczytanie tekstu, ale głównie znalezienie odpowiedzi na zadane wcześniej pytania.

Krok 5
Kiedy znajdziesz odpowiedź, na drugiej stronie kartki z pytaniami zapisz tą odpowiedź. Te, które pozostaną bez odpowiedzi po prostu wykreśl.

Krok 6
Kiedy już skończysz czytać ten tekst to możesz urządzić sobie test! Popatrz - masz już kartę pytań oraz klucz odpowiedzi na drugiej stronie. Wystarczy, że spróbujesz odpowiedzieć na te pytania.

W ten sposób łatwiej jest Ci się skoncentrować (myśli tak szybko nie zaczną odpływać), masz od razu przygotowane narzędzie do nauki (kartka z pytaniami), a na dodatek na teście może się okazać, że odpowiadasz na wymyślone wcześniej przez siebie pytania (jeśli myślisz tak, jak nauczyciel :).

2. Stwórz swoje własne testy
Popatrz na materiał, którego się masz nauczyć. Zapewne jest tego sporo. Czytanie w kółko tego samego nie sprawi, że nagle wszystko zapamiętasz - dużo lepiej uczymy się testując swoją wiedzę. Zatem najlepiej nie dowiedzieć się dopiero na prawdziwym teście, że o właśnie tego się uczyłem, ale nie pamiętam dokładnie o co chodziło. Sprawdź się sam wcześniej, a dowiesz się z czym masz największy problem. Przygotuj swoje własne testy. Najłatwiejsze i najszybsze do zrobienia są pytania typu uzupełnij luki oraz prawda/fałsz. Po prostu bierzesz zdanie i zastanawiasz się, które wyrazy są kluczowe i je pomijasz w swoim teście. To takie proste! A prawda/fałsz? Przecież prawdziwe zdania już masz zapisane w podręczniku/notatkach! A fałszywe można bardzo szybko stworzyć dodając gdzieś jakieś przeczenie, zmieniając kilka słów na przeciwne. Wcale nie musisz za dużo kombinować. I nie bój się, że przecież te pytania będą za proste, bo sam je ułożyłeś. Jeśli napiszesz takich np. 50 to na pewno nie zapamiętasz od razu odpowiedzi na wszystkie!

3. Ucz się z partnerem/w małej grupie
To jest dość kontrowersyjny temat, bo praca w grupie niektórym bardzo sprzyja, a niektórym całkowicie nie pasuje. Właściwie chodzi o to, czy rzeczywiście się uczy, czy może po prostu narzeka na to jaki ten test jest trudny, a prowadzący głupi. Żeby nauka w grupie zadziałała potrzebujesz wiedzieć, czego się masz nauczyć, a następnie podzielić materiał pomiędzy osoby w Twojej małej grupie (max 4 osoby). Każda z nich dostaje swoją część, z której ma być "ekspertem", co nie oznacza, że może pominąć resztę materiału! Umawiacie się na spotkanie 3-2 dni przed testem. Przed spotkaniem każdy uczy się całości materiału, ale najwięcej uwagi poświęca swojej części. Na dodatek przygotowuje krótki test dla reszty grupy. Na spotkanie bierzemy więcej niż jedną kopię testu dla każdej osoby! 

Na początku spotkania każdy ma przed sobą wszystkie testy (swój też). Rozwiązujecie je, po czym oddajecie "ekspertom" do sprawdzenia. Poprawiacie błędy a potem wspólnie je omawiacie. Pamiętaj, że najlepsza metoda nauki to nauczenie kogoś innego!

Jeśli spotkania w Twojej grupie zawsze kończą się na pizzy i piwie, a nie na konkretnej nauce, to może lepiej ucz się samodzielnie :) albo poszukaj innej grupy!

Za tydzień: Przygotowanie do testu

4 komentarze:

  1. Jeśli chodzi o przewidywanie pytań na egzaminach/kolokwiach: warto chodzić na wykłady. Zdarza się, że prowadzący powtarza coś kilka razy (znak: ważna informacja, duże prawdopodobieństwo pojawienia się na teście) lub nawet zaznacza: "to może pojawić się na egzaminie". Z własnego doświadczenia wiem, że czasem pojawiają się pytania skonstruowane dokładnie z tego, co podkreślał wykładowca na zajęciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Na wykładach z fizyki profesor nawet zaznaczał wymagany materiał na żółto, wprawdzie było tego dużo, ale wiedzieliśmy przynajmniej co jest najważniejsze.

      Usuń
  2. Na administracji się to nie przyda - masz znać treść aktów prawnych i tyle :) Ale wykłady faktycznie sporo dają, mi było łatwiej zaliczyć na 5 to, na czym byłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wiesz co masz umieć to świetnie. Ja mam z tym często problem na inżynierii, bo po prostu jest tak dużo materiału na każdy z tematów, że trudno zgadnąć ile masz o nim wiedzieć.

      Usuń